28.10.2014

Irlandia - Dingle ♥

Hej ! :-) Ci, którzy śledzą mnie na YT, facebooku czy instagramie wiedzą, że byłam w Irlandii, w odwiedzinach u rodziny. Korzystając z okazji oczywiście nie obyło się bez "małej" wycieczki po okolicy. Byłam w miejscowości o nazwie Dingle w zachodniej części kraju. Powiem Wam szczerze, że poza tym, iż urlop był naprawdę udany to w ogóle nie spodziewałam się tak pięknych widoków! A to wszystko "po sąsiedzku" i w zasięgu ręki! Zakochałam się w tym miejscu ♥




















Jeśli chcecie zobaczyć więcej to zapraszam na filmik :)


Tymczasem niestety czas wrócić do codzienności ;P
Ale wspomnienia zawsze pozostaną :)

xx

21.10.2014

Dwa najlepsze drogeryjne płyny do demakijażu!

Hej ! :-) Dzisiaj chcę Wam przedstawić 2 najlepsze produkty do demakijażu oczu i twarzy jakie kiedykolwiek używałam ;-)


Akurat zbiegiem okoliczności są to 2 produkty firmy Garnier. Ja ogólnie testowałam naprawdę sporo tego typu kosmetyków, ale zawsze coś mi nie pasowało do końca, ale teraz w końcu znalazłam 2 drogeryjnych ulubieńców ! :)


Garnier Micellar Cleansing Water 


Zacznijmy od pozycji nr. 1, czyli produkt najlepszy z najlepszych :) Kosztuje £4.99 lub Cena: 20zł za ogromną butlę 400 ml (producent deklaruje, że wystarczy na 200 użyć). Uważam, że cena jest plusem, ponieważ kosmetyk jest naprawdę wydajny. Jego ogromną zaletą jest delikatna formuła po prostu w kształcie "zwykłej wody", która doskonale radzi sobie z każdym makijażem, np. eyelinerem, wodoodpornym tusze, itp. Dodatkowo w ogóle nie podrażnia oczu, nie piecze i robi co ma robić w bardzo krótkim czasie. Plusem jest mała dziurka przez którą płyn wylatuje - naciskając butelkę możemy dozować ile chcemy użyć produktu, przez co nic się nie marnuje.

Nie widzę żadnych minusów ;-)



Garnier Simply Essentials 2 in 1 Make-up Remover


Drugie miejsce również na podium, ale jednak 2 zajmuje dwufazowy płyn do demakijażu. Tutaj mamy pojemność 200 ml za cenę £3.25 lub 13zł, więc poprzednik w tej kwestii wypada lepiej. Produkt przeznaczony jest do skóry wrażliwej dlatego nie ma mowy o podrażnieniach. Wspaniale zmywa każdy makijaż tak jak poprzednik. Niestety nie lubię w nim tej lekko tłustej powłoki jaką zostawia na skórze (ale każdy dwufazowy płyn tak ma z tym, że jeden to tłusta maź, a drugi wypada nieco lepiej ;) Dodatkowo jest mniej wydajny niż poprzednik i dziurka przez którą wylatuje produkt jest większa, przez co czasami wylewam niechcący o wiele za dużo produktu niż potrzebuję.

Reasumując: Oba płyny wypadają bardzo dobrze. Woda micelarna jednak skradła całkowicie moje serce, więc jestem jej wierną fanką, a jeśli jej danej chwili nie ma w drogerii to od razu sięgam po drufazówkę, którą również zachwalam mimo niewielkich (moim zdaniem) minusów ;-)

A Wy co polecacie do demakijażu?  

16.10.2014

3 ulubione lakiery do paznokci na sezon jesienno-zimowy ♡

Heej ! ♥ Dzisiaj chcę Wam przedstawić 3 świetne lakiery do paznokci, które spisują się idealnie w tym sezonie :) Mimo, że jestem lakieromaniaczką (ostatnio staram się NIE kupować więcej lakierów :D) to naprawdę stwierdzam, że te 3 buteleczki obecnie w zupełności wystarczą mi do szczęścia ;-)



  • Rimmel Salon Pro - miałam już wcześniej jeden lakier z tej serii o nazwie 317 hip hop, który spisywał się rewelacyjnie! Dlatego, gdy w szafie Rimmel zobaczyłam ostatnio te 2 odcienie to nie mogłam przejść obok nic obojętnie :D
  • Rimmel Lasting Finish Pro - z tej serii mam tylko jeden lakier i to już 2 lata i wciąż jest to mój must-have!





114 Mars - Po pierwsze to nie ma jesieni i zimy bez czerwonych paznokci :D Szczególnie w połączeniu z kolorem złotym (np. sweter) wygląda cudnie. Ten odcień jest nieco ciemniejszy, klasyczny i głęboki. Lakier ma szeroki pędzelek (uwielbiam), szybko wysycha, ładnie się rozprowadza, konsystencja nie jest ani za gęsta ani zbyt wodnista. długo się utrzymuje i nawet 1 warstwa kryje niemalże idealnie! (tak samo było w przypadku 317 hip hop i tak samo jest w przypadku lakieru poniżej ;) dlatego na pewno w przyszłości kupię ich więcej!)




711 Punk rock - Takiego koloru szukałam w szafach wszystkich drogeryjnych marek. W końcu mi się udało ;-) Kolor niesamowity - śliwka? szarość? przełamana granatem? :D Piękny, który właśnie na jesień spisuje się super. 




420 Midnight blue - Lakier, który od razu kryje tylko przy 1 warstwie. Niestety nie widać tego na zdjęciu, ale posiada malutkie jasno niebieskie drobinki, które cudne obijają światło :) Lakier dobrze się rozprowadza, długo utrzymuje i moim zdaniem świetnie wygląda :D 


Ostatnio w ogóle mam "fazę" na ciemne lakiery do paznokci. Ale stwierdziłam, że to trio w zupełności mi wystarczy i szczególnie chcę Wam polecić serię Salon Pro :) Wypróbujcie chociaż 1 lakier, będziecie zachwycone! 

08.10.2014

Dwie piękne jesienne pomadki od MAC

Hej ! :-) Dzisiaj chcę Wam przedstawić 2 piękne pomadki, które idealnie sprawdzają się w sezonie jesiennym. Mówię tutaj o pomadkach z firmy MAC, które jak wiecie są moimi ulubionymi, z racji tego, że najlepiej utrzymują się na moich ustach, mają intensywne odcienie, nie wysuszają, ogromny wybór poprzez kolory i wykończenia. Minusem niestety jest cena uk - £15.50, pl - 86 zł.


Jeżeli mowa o jesieni to jaki kolor od razu przychodzi Wam na myśl? :D Oczywiście czerwień i bordo. 3 lata wstecz w ogóle nie nosiłam tak intensywnych odcieni, ale na szczęście to się zmieniło. Aktualnie uwielbiam tego typu kolory i moim zdaniem wyglądają kobieco i elegancko ;-)


Pierwszy faworyt, jedna z najlepszych pomadek jakie posiadam.. ekhm.. sami wiecie, że w moich filmach wiele razy o niej wspominałam ;-) Pomadka Russian Red o wykończeniu matowym


Piękna, chłodna, soczysta czerwień. Boska pigmentacja, świetnie utrzymuje się na ustach i fajnie podkreśla biel zębów. Wygląda elegancko i z pazurem. Taki odcień spisze się doskonale przez cały rok, w końcu czerwień to jednak czerwień, lecz obecnie w okresie jesiennym ma dodatkowy urok. Wykończenie matowe tej pomadki jest idealne, ponieważ można ją nosić na wiele sposobów. Właśnie jako np. jako pomadkę matową samą w sobie, z bezbarwnym błyszczykiem, gdy nanosimy ją pędzelkiem kolor jest delikatniejszy, a gdy prosto z opakowania bardzo napigmentowany. No i mamy.. 4 w 1 ;-)


Na tym filmie widać jak prezentuje się na moich ustach :)


Kolejna pomadka, którą dostałam w prezencie to New York Apple. Doskonały kolor, który kojarzy mi się z pieczonymi jabłkami :D Typowo jesienny odcień, pasujący do niemal każdej jesiennej stylizacji. 


Niestety.. ma wykończenie frost - daje efekt zmrożonego połysku i metaliczne wykończenie. Sami możecie zobaczyć na zdjęciu różnicę w wykończeniach. Niestety frost nie jest mocno napigmentowana, na pewno nie tak jak jej koleżanka obok. Ale akurat to moja osobista preferencja, że nie przepadam za takim wykończeniem. W każdym razie tragedii nie ma i pomadka daje radę :D Wystarczy nałożyć jej trochę więcej i kolor jest intensywniejszy.


W tym filmiku mam ją na ustach :)

Koniecznie dajcie mi znać jakie są Wasze ulubione pomadki na sezon jesienno-zimowy. Może coś drogeryjnego? Chętnie coś przetestuję :)




01.10.2014

Aktualnie w Primarku - październik '14

Hej ! :-) Dzisiaj temat, który już pojawił się jakiś czas temu na moim blogu i zyskał wielu sprzymierzeńców ;-) Otóż będąc wczoraj w Primarku, postanowiłam zrobić Wam kilkanaście zdjęć (ponad 100!) i pokazać co aktualnie można tam kupić :) 
Moim zdaniem niestety ceny obecnie dorównują już niekiedy np. h&m, a jakość nie powala. Jednak mimo wszystko, niektóre zwykłe bluzki, piżamki, akcesoria, przeważnie tam kupuję i jestem z nich zadowolona :) 
Także jeśli jesteście ciekawi jakie obecnie perełki można tam upolować to zapraszam do oglądania! :D 

















































































































..i to by było na tyle :D
Coś Wam wpadło w oko? ;-)

ps. ledwo początek października, ale sklepy już szaleją na punkcie świąt.. (nie za wcześnie? :P)