26.04.2014

Biała i beżowa kredka na linię wodną

Hej ! :-) Na pewno wiele z Was poszukuje fajnych kredek do oczu. Szczególnie moim zdaniem ciężko o dobre kredki na linię wodną, które nie wyglądałyby sztucznie i które pięknie podkreślałyby czy rozświetlały nasze oczy. Mam nadzieję, że dzisiaj przyjdę z małą pomocą, ponieważ mam dwóch faworytów :-)


Po pierwsze są to kredki drogeryjne, więc można je dostać wszędzie, a po drugie przy promocji w Rossmanie, o której wspominałam w poprzednim poście, kredki będą naprawdę w korzystnej cenie, bo aż 50 % taniej. 


Zacznijmy może od tej beżowej. Rimmel, Scandaleyes Waterproof Kohl Liner. Jest to wodoodporna kredka do oczu. Jest miękka, więc bez trudu nałożymy ją na linię wodną, a z drugiej strony dosyć długo się utrzymuje. Tzn. ja gdy nakładam tą beżową albo białą rano, to już później w ciągu dnia w ogóle ich nie poprawiam, więc z utrzymywania się kredek na oczach jestem zadowolona. Kolor wydaje mi się być idealny, ponieważ tak jak widzicie nie jest to kolor żółty, ani bardzo jasny, moim zdaniem w sam raz. Używam jej wtedy, aby podkreślić spojrzenie, ale tylko przy moim makijażu oczu. Jej kolor to 005 nude.


Drugą kredką jest kredka biała. Maybelline Expression Kajal Gentle Precision Eyeliner. Kredka jest świetna, aby przy lekkim makijażu oka dodatkowo je podkreślić i rozświetlić. Efekt na dłoni jest dosyć mocny, natomiast na linii wodnej wszystko wygląda ładnie i naturalne. Tak jak wspominałam, kredka dosyć długo się utrzymuje. 

Również dwie rzeczy o których warto wspomnieć przy oby kredkach to to, że po pierwsze mimo, iż są miękkie to nie roztapiają się w opakowaniu, a po drugie to, że skuwki czy zatyczki są dosyć solidne i nie pękają, czego nie znoszę, gdy tak się dzieje przy kredkach. Aha no i ładne się temperują :)

Są to dwa produkty, których jestem naprawdę zadowolona, korzystam z nich codziennie i szczerze polecam ;-)

22.04.2014

Świeży, dziewczęcy i naturalny makijaż + info promocja w Rossmann na kolorówkę

Hej ! :-) Doskonale wiecie jak do tej pory wyglądał mój codzienny makijaż. Przede wszystkim rzucała się w oczy kreska wykonana eyelinerem. Muszę przyznać, że się do niej mocno przyzwyczaiłam, bo nie ulega wątpliwości, że dość znacznie podkreśla oko. Ale dokładnie wczoraj nadszedł przełomowy dzień..
Dlaczego? Otóż w końcu postanowiłam co nieco odświeżyć swój wygląd, czyli nastała mała metamorfoza jeśli chodzi o makijaż. Kreska poszła w odstawkę i prym wiedzie obecnie świeżość, rozświetlenie i dziewczęcość. 


Górna powieka delikatnie rozświetlona szampańskim cieniem, wewnętrzny kącik złotym, do tego biała kredka na linię wodną, wytuszowane rzęsy, bronzer, róż i coś delikatnego na usta.
Jak Wam się podoba? ♥


Dzisiaj rano nagrałam tutorial krok po kroku jak wykonuję ten makijaż. Możecie go obejrzeć tutaj:




LISTA KOSMETYKÓW: 
1. Collection, Lasting Perfection Concealer, 1
2. Bourjois, Healthy Mix (Podkład rozświetlający), nr. 51
3. MAC, Studio Fix
3. Eyeshadow Primer Potion by Urban Decay
4. Urban Decay, Naked Basics Eye Shadow Palette
5. Cień do brwi Inglot, 567
6. Cień na całą powiekę, MAC - Shroom
7. Cień w załamanie - UD Basics - Naked 2
8. Złoty cień w wewnętrznym kąciku - Inglot, amc shine 110
9. Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner
10. Maybelline, Expression Kajal (Kredka do oczu), 35 white
11. Maybelline, Colossal Volum` Cat Eyes Mascara 
12. Miss Sporty, Fabulous Lash Building Mascara Xtra Black
13. Nars, Bronzing Powder, Laguna
14. Wibo, Róż z jedwabiem i witaminą E
15. The Balm, Mary - Lou Manizer (Wielofunkcyjny rozświetlacz)
16. Pomadka MAC, Speed Dial
17. Błyszczyk Tanya Burr - Picnic in the Park


Mój pierwszy w życiu podkład, który kupiłam no i zalotka w sumie też :D 
Podkładów wcześniej nie używałam, jedynie Studio Fix z MAC, ale postanowiłam się skusić na Bourjois Healthy Mix, ponieważ chciałam nadać cerze równomierny koloryt i ładne rozświetlenie.


Dodatkowo mam dla Was info.
Od dzisiaj trwa ogromna promocja w drogeriach Rossmann.
- 50% to naprawdę sporo, warto skusić się na coś droższego 
np. za 50 czy 60 zł, ponieważ zapłacimy tylko połowę ceny ;-)
Wszelkie info powyżej :)
ps. promocja nie dotyczy akcesoriów np. pędzli.
UDANYCH ZAKUPÓW :D

Koniecznie dajcie znać jaki wy preferujecie makijaż, jaki jest Wasz ulubiony :-)
Kreska? bez? może smoky? albo makeup no makeup?


18.04.2014

Spring is here! ♥ Insta Mix

Hej ! :-) Wiem, że nie wszyscy z Was śledzą mnie na Instagramie. Tam wrzucam codziennie zdjęcia, tak więc możecie wiedzieć na bieżąco co u mnie słychać ;-) Ale myślę również o moim blogu, więc dzisiaj będzie luźny post, chcę zarazić Was mega optymizmem, ponieważ w uk wiosna pełną parą ! ♥ Jest naprawdę cudownie, w końcu zima się skończyła, wszystko kwitnie, ładnie zapachnie, pierwsze grilowanie i wysiadywanie w ogrodzie zaliczone ;-) Wrzucę Wam również niektóre najświeższe filmy, gdy zdjęcia będą do nich nawiązywać, więc będziecie na bieżąco :)


Dzisiaj - 9 rano ;-) 




Lato zbliża się wielkimi krokami, więc czas aby nasze ciało było na to gotowe ;D


Get your body ready for summer ! ♥


 Okulary kujonki :D uwielbiam je


Projekt denko - film, w którym omawiam jak sprawdzały się poszczególne kosmetyki, ale tylko wtedy gdy zużyję całe opakowanie ;-) Myślę, że wtedy na prawdę wiemy jak produkt się spisuje 


#yummy ♥


Grilowanie rozpoczęte ;-) Dobrze, że mam pod nosem polski sklep :)


Nie wiem jak innych, ale mnie cieszy taki widok :D


Strój na luzie, wygodnie i wiosennie :-) Uwielbiam t dziurawe spodnie, są z Zary


Tutaj film z ich udziałem :)


Pierwsze truskawki ♥ pyyyyszne 


Tak wyglądają ogródki w Anglii :P Ale lepszy rydz niż nic :D


Poranny widok z pokoju ♥


 Falowane włosy ♥ luźny i letni look, ostatnio mogłabym je nosić non-stop


Znów grilowanie i pięknie popołudnie :))


A tutaj było śniadanie w ogródku i piękny zapach bzu :)


Spring! ♥


Mój "majkun" szczęśliwy, bo w końcu się wygrzewa ;-) ps. uwielbiam jej oczy ♥


Cały dzień na zewnątrz :D


Pyyyychota ♥


Mam nadzieję,  że u Was również pogoda dopisuje :-) 
Przyznam, że ja czuję się o niebo lepiej, gdy wszystko wokół budzi się do życia.


Jutro Wielka Sobota i znów Święta :)
Życzę Wam jak zwykle wszystkiego co najlepsze,
spełnienia marzeń,
spędzonych świąt z najbliższymi
i tego czego sami byście chcieli 

14.04.2014

Liz Earle, Cleanse & Polish Hot Cloth Cleanser

Hej ! :-) Dzisiaj chcę Wam przedstawić rewelacyjny produkt do zmywania makijażu jak i do oczyszczania twarzy. Przyznam, że zawsze używałam albo płynu micelarnego albo płynu dwufazowego. Ale tym razem moje serce podbił krem do mycia twarzy. Wpadł w moje ręce w okresie świąt, więc używałam go z przyjemnością prawie 4 miesiące.


Mowa o Liz Earle, Cleanse & Polish Hot Cloth Cleanser. O tym produkcie słyszałam wiele dobrego. Możecie go dostać w Boots, za cenę około 15 puntów lub online. Przychodzi do nas opakowanie, które zawiera 100 ml produktu jak i 2 ściereczki muślinowe, bo przy ich pomocy zmywamy makijaż i oczyszczamy naszą twarz. 


Produkt ma formę nieco gęstej pasty pięknie pachnącej eukaliptusem. W jego skład wchodzi masło kakaowe, oczyszczający olejek eukaliptusowy oraz łagodzący wyciąg z rumianku.
Pastę rozprowadzamy na twarzy delikatnie masując oczy (tak wtedy gdy mamy na sobie makijaż). Kosmetyk świetnie rozpuszcza nawet wodoodporny tusz czy mocno eyeliner. 


Wtedy szmatkę muślinową moczymy w ciepłej wodzie (nawet bardzo ciepłej) i za jej pomocą usuwamy wszystko z twarzy. Nie ma mowy w tym przypadku o żadnym pocieraniu oczu, wszystko schodzi za jednym razem ;-)

Po drugie, gdy oczyszczę szmatkę w gorącej wodzie z resztek produktu to uwielbiam wykonywać nią delikatny peeling mojej buzi, szczególnie skupiając się na okolicy nosa i brody, tam gdzie mam najwięcej zanieczyszczeń. Skóra nigdy nie była tak ładnie oczyszczona! 

Produkt używałam z ogromną przyjemnością. Niestety mam już go na wykończeniu, ale na pewno do niego wrócę! ♥

11.04.2014

4 produkty, dzięki którym uzyskamy sztuczną opaleniznę

Hej ! :-) Dzisiaj Moi Drodzy chcę przedstawić Wam 4 kosmetyki, dzięki którym uzyskacie sztuczną opaleniznę. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie, ponieważ produkty będą w różnych granicach cenowych, jak i ogólnie się od siebie różnią ;-)


Moim "Must Have" w okresie letnim są właśnie tego typu produkty. Jak same wiecie jestem osobą dosyć bladą, ciemne włosy, oczy + no makeup = straszydło haha :D Wiele razy byłam nad morzem, ale nigdy w życiu nie byłam opalona. Fakt faktem nie znoszę wylegiwać się na słońcu i opalać, jest to dla mnie strasznie męczące, a po drugie moja skóra robi się czerwona i na tym koniec. 

Nawet nie jestem zwolenniczką mocnej opalenizny, po prostu uwielbiam te produkty za to, że mogę nadać swojej skórze latem "zdrowy wygląd" ;-) tzn. nie przeźroczysty, tylko delikatnie przyciemniony, efekt skóry muśniętej słońcem.


Zacznijmy może od tego balsamu. Możecie go dostać w każdej drogerii, kosztuje około 12 zł. Ja mam tą wersję dla "jasnej karnacji", i niestety ten produkt u mnie nie zdaje egzaminu. Lubię go najmniej z całej czwórki. Kilka aplikacji daje dość mizerny efekt, mogę śmiało stwierdzić, że mało zauważalny, więc tracimy tylko czas na dokładne jego rozprowadzanie i w ogóle musimy dać mu sporo czasu, aby wchłonął w nasze ciało. Zapach początkowo jest kawowy, natomiast na ciele już czujemy samoopalacz, dodatkowo brudzi piżamkę. 
Ale chcę Wam jeszcze powiedzieć, że słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tego balsamu, ale w wersji dla "ciemnej karnacji", więc pewnie lepiej przyciemnia.


Ten produkt jest trochę lepszy. Ładnie pachnie, fajnie przyciemnia w dość krótkim czasie. Producent deklaruje, że po godzinie od nałożenia, uzyskujemy efekt ładnej opalenizny, a po 4 godzinach ten produkt daje pełen efekt brązujący. Ma lekką konsystencję i dobrze się wchłania. Kosztuje również niewiele około 12 zł. Także jest o wiele lepszy od poprzednika, ponieważ już po 1 aplikacji widzimy efekty, a przy balsamie po kilku aplikacjach praktycznie nie widziałam różnicy ;-)


Kolejny produkt nieco droższy, który można dostać w Boots lub online to kosmetyk St. Tropez "Everyday perfect legs". Posiada 2 aplikatory, jeden biały - balsam, a drugi czarny - samoopalacz. Jest to produkt, który nakładamy tylko i wyłącznie na nasze nogi. Najpierw równomiernie nakładamy balsam np. 3-4 pompki, a później 2 pompki samoopalacza. Kolor jest intensywny, więc wszystko należy równomiernie rozprowadzić. Uwielbiam ten samoopalacz za natychmiastowe efekty. Gdy wypada mi impreza za godzinę i chcę latem pokazać swoje nogi to jest to obowiązkowy produkt ;-) Kosztuje 15-20 funtów. Jak go należy nakładać, można obejrzeć tutaj -> KLIK


Ostatnim produktem jest również samoopalacz z St. Tropez o nazwie "Bronzing mousse". Kosztuje najwięcej, bo aż 30 funtów. Ma ciemny kolor i należy go nakładać przy pomocy rękawicy -> KLIK Jest to świetny produkt aby uzyskać natychmiastową opaleniznę całego ciała łącznie z naszą twarzą ;-) Ładnie pachnie tak jak kolega poprzednik. Nie radziłabym przesadzać z jego ilością, lecz warto poświęcić trochę czasu na dokładne rozprowadzenie produktu, a wtedy efekt będzie idealny.


Lubię takie produkty, ponieważ tak jak już wspomniałam, nie lubię się opalać, uważam, że jest to niezdrowe dla naszej skóry, wolę używać samoopalaczy, gdzie mogę kontrolować jaki chcę uzyskać efekt. Również opowiadałam o nich w tym filmiku: 
"GET YOUR BODY READY FOR SUMMER! ☼ "



Polecacie jakieś tego typu produkty dla bardzo jasnej skóry? 

 ♥

04.04.2014

Max Factor, Colour X - Pert Waterproof Eyeliner

Hej ! :) Wiele razy mówiłam Wam w moich filmach o fantastycznym produkcie jakim jest mój ukochany eyeliner. Tak więc, nie wiem dlaczego jeszcze nie było pochwał na jego temat na blogu ;-) nadrabiamy..


Jestem osobą, która lubi mieć czarne kreski na swoich powiekach. W moim przypadku akcent makijażu pada na oczy, które są fajnie podkreślone.
Wszystko fajnie, gdyby nie jeden "mały" problem.. mam bardzo tłuste powieki. Dlatego znalezienie dobrego eyelinera, który by nie kruszył się, nie rozmazywał, nie rozpływał po kilku godzinach.. po prostu żeby był trwały od momentu nałożenia do momentu zmycia makijażu (nawet jeśli to jest 12-14 h) graniczy z cudem..

Używałam kiedyś eyelinera w słoiczku z Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama GeLiner i wszystko były by fajnie gdyby nie fakt, że właśnie po kilku godzinach tak jakby "rozpuszczał się" na powiece, szczególnie w załamaniu i same wiecie jak to później wygląda. Ale fakt faktem, że aplikacja super, więc myślę, że dla osób, które nie mają tłustych powiek będzie spisywał się dobrze.

Tak więc wtedy zaczęłam szukać czegoś lepszego.. I w końcu trafiłam na to cudo..



Max Factor, Colour X-Pert Waterproof Eyeliner

Kupuję go w Boots lub Superdrug za £ 6.99, w Polsce można go dostać za cenę około 35 zł. Wystarcza mi przy codziennym używaniu na okres 2-3 miesięcy. 


Zawsze kupuję ten w odcieniu Deep Black. Czerń jest intensywna i bardzo ładna. Eyeliner jest wodoodporny, więc może dlatego pozostaje na moich powiekach w stanie nienaruszonym przez cały dzień, ale z drugiej strony nie mam problemu z jego zmyciem. Każdy płyn micelarny, czy obecnie kosmetyk który używam Liz Earle Cleanse & Polish radzą sobie z nim doskonale ;-)


Posiada precyzyjną i cienką końcówkę, dlatego przy moich małych powiekach sprawdza się to rewelacyjnie. Przy nałożeniu nie ubrudzę sobie połowy oka, lecz zaznaczę taką kreskę jaką chce :)


www.livelifegorgeous.nl

www.misslipgloss.nl

Produkt występuje również w takich wariantach kolorystycznych. Na lato ten morski kolor będzie świetny ! Na pewno się na niego skuszę.

No i na koniec kluczowe podsumowanie:
  • wytrzymałość - od momentu nałożenia do momentu usunięcia makijażu nawet jeżeli jest to 14 h przy bardzo tłustych powiekach
  • wygodny i cienki aplikator
  • piękny i głęboki kolor
  • szybko wysycha na oku przy aplikacji - unikamy wtedy odbicia się eyelinera wszędzie wtedy kiedy np. zamykamy oczu
  • nie kruszy się, nie roluje, nic z tych rzeczy
  • nawet gdyby podrożał to dam za niego każde pieniądze ;-)
  • wg mnie w miarę wydajny
  • przed użyciem zawsze go wstrząsam, ponieważ zawarta w środku kulka pomaga zachować produkt w płynnej konsystencji
  • zużyłam około 8-10 opakowań i uważam, że jest niezastąpiony!
Jeśli szukacie trwałego eyelinera o ładnym kolorze i fajnym aplikatorze to to jest kosmetyk dla Was !