01.03.2012

The Body Shop Body Butter - reviews

Hej kochani ! :) Dzisiaj już 1 marzec.. ale czas ucieka. Ale to dobrze w tym przypadku, bo wiosna zbliża się dużymi krokami :D (dzień kobiet również ;) Po kilkumiesięcznym testowaniu mam dla Was recenzję dobrze już znanych maseł do ciała z The Body Shop.


Ja swoje kupiłam tutaj w Londynie w sklepie The Body Shop cenie £ 15,00 za 2. Co do recenzji to będzie krótka i treściwa :)


Strawberry Body Butter, with strawberry seed oil moisturise. Normal Skin
Jako pierwsze będzie masełko truskawkowe przeznaczone dla skóry normalnej. Ja mam skórę suchą, ale wzięłam jedno takie do przetestowania. W ogóle to trochę nie rozumiem teraz zachwytów pod względem tego jak te balsamy pachną. Według mnie ten pachnie truskawkami ale bardzo sztucznie, nic szczególnego. O wiele bardziej chwytają mnie za serce np. balsamy Dove - piękny kobiecy zapach. Konsystencja bardzo  "zbita" za czym nie przepadam, wolę bardziej "wodniste" balsamy, które wręcz śmigają po skórze :) Jeśli chodzi o nawilżenie to ok, skóra po posmarowaniu przed snem jeszcze kolejny dzień jest nawilżona. Ogółem balsam ok, ale nic szczególnego. 


Mango Body Butter, with mango seed oil. Dry skin
To masełko ma zapach mango i jest przeznaczone dla suchej skóry. Początkowo po użyciu kilkukrotnym musiałam go odstawić, bo jego zapach zaczął być dla mnie duszący.. w sensie niby pachnie mango, ale też strasznie sztucznie (naprawdę po tylu przeczytanych i wysłuchanych recenzjach spodziewałam się czegoś lepszego). Jeśli chodzi o konsystencję to jest bardzo fajna, nie taka gęsta jak w balsamie powyżej, raczej taka "wodnista" jaką lubię. Nawilżenie nieco lepsze niż w przypadku truskawki. 


Tak wygląda zużycie. Jak widać cześciej stosuję balsam o zapachu mango, bo lepiej nawilża moją skórę i lepiej się rozprowadza. Zapach mi dalej trochę nie odpowiada, ale stwierdziłam, że muszę je w końcu zużyć. Ostatnio pojawiła się nowa limitowanka o zapachu czekoladowym, ale wg. mnie znowu sztucznie pachnie i to jeszcze sztuczniej od tych (sprawdzone w sklepie ;) Może kiedyś kupię jeszcze jakieś masła z The Body Shop, ale będę szukać czegoś co pachnie bardziej naturalnie i na pewno kupię te dla skóry suchej, bo dobrze nawilżają i mają lepszą konsystencję.
Mogę Wam powiedzieć, że jeśli macie ochotę kupić je w Polsce np. na allegro za około 50-60 zł to zdecydowanie odradzam, bo nie ma w nich nic takiego och czy ach. Co do nawilżenia zwykła oliwka spisuje się tak samo ;) A inne balsamy mają o wiele lepsze zapachy i cena nie jest aż tak wygórowana.

Także to by było na tyle, bardzo jestem ciekawa jakie Wy macie zdanie na ich temat i jeśli polecacie jakieś inne balsamy z The Body Shop, które pachną naturalnie i dobrze nawilżają to piszcie :)


ps. ładne mamy dodatki do gazet, prawda? :D Kupiłam 2 gazety, w każdej były 2 rzeczy. Niestety nie udało mi się dorwać kremu do rąk zamiast kolejnego scrabu, ale jestem bardzo zadowolona z błyszczyka i tuszu z Clinique w cenie £ 3,5 ! Tusz już wypróbowałam 2 razy i kto wie, może skusze się na pełnowymiarowe opakowanie bo spisuje się świetnie, lepiej niż próbka z Diora i MAC, ale o tym może inna notka w przyszłości.. Szkoda, że w Polsce nie dodają takich próbek do gazet ;/


(chwilowo mam problem z internetem, więc na komentarze mogę odpowiadać z opóźnieniem 1-2 dniowym)

..to do następnego ! :)

28 komentarzy:

  1. w grecji tez super dodatki do gazet daja :)
    a masla do ciala tbs mam dwa. lubie jeden, fajnie pachnie. a inne faktycznie zapach maja strasznie sztuczny, lacznie z ta nowa czekolada ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. z opakowania podobne do masełek z biedronki ;) i nie dałabym 60 zł na masełko ;p
    Dodatki faktycznie fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena tych maseł trochę mnie odstrasza, tym bardziej, że z Twojej recenzji wynika, że to żadne cuda...
    Dodatki do gazety świetne, mam nadzieję, że niedługo Polska w końcu podłapie tą ideę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę dodatków do gazet! :( Polsko do przodu! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. dodatki fajne ;)
    nie dałabym tyle kasy za balsam ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. z Polsce zazwyczaj dodają śmieci do gazet.

    OdpowiedzUsuń
  7. z Polsce zazwyczaj dodają śmieci do gazet.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masła TBS pachną cudnie, jednak uważam, że są trochę za drogie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam mango masełko i nie jestem zavhwycona , polecam Ci papaya i shea oba są świetne . U mnie są recenzje jeśli jesteś ciekawa ale polecam z czystym sumieniem jak będziesz miała okazję kupić :) pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki na pewno je "obejrzę" w sklepie :)

      Usuń
  10. dostałam w prezencie ten scrub i bardzo go lubię, szkoda że mi się kończy już. co do maseł TBS mam passiflorę i lubię, ładnie pachnie ale nie powaliło mnie na kolana. całe szczęście kosztowało 35 zł na przecenie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mango musi ślicznie pachnieć,lubię ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten z mango bylby chyba moim ulubiencem- kocham ten zapach :) Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. drogie te masła ale do tego mango chętnie bym sie dobrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. masełek nie zazdroszczę, ale dodatków tak :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja miałam okazję wypróbować z maseł TBS wersję mango. Całkiem niezłe masło. Niestety w PL jest tak drogie, że niestety ni skuszę się na jego zakup.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię maseł z TBS, jakoś ze mną nie współpracują. Kupiłam dwa, użyłam 2-3 razy i oddalam w dobre ręce. Natomiast próbki z clinique udało mi się dorwać wszystkie 4. Kremo-żel nie zachwycił - już na początku składu ma silikon:/ Co do scrub'u mam mieszane uczucia, błyszczyk fajny, tuszu jeszcze nie testowałam. A był jeszcze jakiś krem do rak? W czym?

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię maseł z TBS, jakoś ze mną nie współpracują. Kupiłam dwa, użyłam 2-3 razy i oddalam w dobre ręce. Natomiast próbki z clinique udało mi się dorwać wszystkie 4. Kremo-żel nie zachwycił - już na początku składu ma silikon:/ Co do scrub'u mam mieszane uczucia, błyszczyk fajny, tuszu jeszcze nie testowałam. A był jeszcze jakiś krem do rak? W czym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorki pomyliło mi się, nie krem do rąk tylko miałam właśnie na myśli ten kremo-żel :)

      Usuń
  18. kocham taką zbitą konsystencje, więc truskawka byłaby dla mnie idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię takich sztucznych zapachów ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, to mnie bardzo zniechęca do tych balsamów

      Usuń
  20. hej kochana;*mam pytanie.czy kupowalas kiedys bielizne w primarku.moze wiesz jakiej jest jakosci?:) odp moze tu albo u mnie na blogu pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o słodkie kolorowe gatki to jak najbardziej są świetnie :D biustonosze te tanie słabe, te powyżej 5 funtów są okej :) im lepsze jakościowo i droższe tym dłużej i lepiej Ci posłużą :)

      Usuń
  21. nie miałam nigdy maseł z body opakowania są tak kolorowe że można bło je zjeść...ale cóż może są jakieś polskie odpowiedniki? znasz jakieś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masełka Dax Cosmetics, Perfecta SPA, albo z Eveline Cosmetics są bardzo dobre :)

      Usuń

Jeśli jesteś anonimowy to proszę o podpis.
Na postawione pytanie postaram się odpowiedzieć jak najszybciej, pod postem gdzie zostało umieszczone.

Dziękuję za pozostawiony komentarz !
Thanks for your comment !