12.05.2015

Dwa ulubione bronzery ♡ Jasna cera, produkt tańszy i droższy

Heej ! :) Dawno mnie tu nie było, szczerze mówiąc bardziej pochłania mnie Youtube, gdzie pojawiam się regularnie, więc zapraszam Was na mój kanał -> KLIK  Ale oczywiście od czasu do czasu również chcę coś dla Was napisać, więc dzisiaj przychodzę z porównaniem i poleceniem moich dwóch aktualnie ulubionych bronzerów do twarzy. 


Uwielbiam bronzery z racji, że jestem bladziochem. Moja twarz po użyciu tego kosmetyku od razu zmienia się z twarzy osoby, która wygląda na chorą lub zmęczoną na twarz wypoczętą i lekko muśniętą słońcem. No wiele porównywać nie trzeba :D Wiem, że wiele osób z jasną karnacją zmaga się z doborem odpowiedniego pudru bronzującego, aby był delikatny, ale zauważalny i aby nie powodował plam na naszej twarzy. Ja właśnie chcę Wam przedstawić moich dwóch faworytów. 


Pierwszy z nich jest to bronzer Makeup Revolution - Ultra Bronze, który stosuję już kilka miesięcy, stąd widoczne zużycie. Kosztuje niewiele, bo tylko 4 funty! lub około 15 zł, dostępny jest w Superdrug lub w Polsce online np. na mintishop.pl.


Bardzo lubię jego odcień, ponieważ jest matowy, ciepły i idealny do codziennego konturowania twarzy. Na pewno nie można zrobić sobie nim krzywdy, ponieważ dobrze się rozprowadza i odcień sam w sobie nie jest ciemny, dlatego można nim stopniować nasycenie koloru. Dodatkowo utrzymuje się cały dzień i jest wydajny. 


Kolejny produkt jest to bronzer The Balm - Bahama Mama. Kosztuje 50-60 zł i również można go dostać online. Opakowanie jest bardzo ładne co charakteryzuje markę The Balm. W środku znajdziemy małe lusterko. 


Kolor jest ciemniejszy (po prawej), w chłodnym odcieniu, matowy i mocniej napigmentowany. Gdy nałożymy go starannie i odrobinę, to na pewno nie zrobi nam plam na twarzy. Jest idealny do konturowania i będzie fajny na lato, gdy będę nieco opalona. Jakość produktu jest bardzo dobra, super się rozprowadza i utrzymuje się cały dzień. Ten bronzer będzie też idealny dla osób z nieco ciemniejszą karnacją. 


Obydwa te bronzery Wam polecam. Makeup Revolution jest jaśniejszy do codziennego stosowania, natomiast The Balm jest idealny do konturowania, na wieczór i będzie fajny na lato. Co do jakości to nie mam zastrzeżeń co do obu  produktów. 


A jaki jest Wasz ulubiony bronzer? :) 

7 komentarzy:

  1. Fajny bronzer wprowadziła też firma Kobo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam swojego ulubieńca z W7;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym miała kupić jeden z tych 2 to wybrałabym ten tańszy z MUR. Bo jest jaśniejszy a ja jako prawdziwy bladzioch muszę uważać z takimi kosmetykami. Chwilowo w ogolę z nich zrezygnowałam bo wydaje mi sie ze do mnie nie pasują brazery.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem blada, ale chyba bardziej, bo szukam odcieni jaśniejszych od tych. Bałabym się, że te byłyby za ciemne dla mnie. Ale też lubię bronzery.

    OdpowiedzUsuń
  5. z twojego polecenia kupiłam bronzer z MUR i jest to moja miłość <3 idealny na moja bladą skórę ... na pewno kupię 2 opakowanie jesli te mi się skończy <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bahama fajny, ale ja staram się raczej nie używać bronzera(mam dziwne wrażenie, że po prostu nie umiem;) ) Sama jak na razie stawiam na róż (ukochany Butterfly), no i rozświetlacz(Wibo) :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowy to proszę o podpis.
Na postawione pytanie postaram się odpowiedzieć jak najszybciej, pod postem gdzie zostało umieszczone.

Dziękuję za pozostawiony komentarz !
Thanks for your comment !